Langosze (bo o nich dzisiaj mowa) odkryłam w Pradze, gdzie w okolicach Świąt Bożego Narodzenia sprzedawane są, obok grzanego wina i tradelników (czyli cynamonowych drożdżowych ciastek pieczonych na ruszcie) w budkach porozstawianych na każdym placu. Langosz - czyli smażony drożdżowy placek, ma de facto węgierskie korzenie, ale zarówno na Słowacji jak i w Czechach jest uznawany za narodowy przysmak. Sposób przygotowania jest prosty - ja robię go z tego samego ciasta co pizzę (przepis kilka postów wcześniej). Natomiast to co położymy na górze pozostawiam już Waszej inwencji i aktualnej zawartości Waszych lodówek.
29 października 2012
28 października 2012
Halloween'owy zawrót głowy - czyli zupa dyniowa
Już od jakiegoś czasu chodzi za mną zupa dyniowa, na którą przepis podesłała mi moja koleżanka ze Szwajcarii (pozdrowienia dla Marine). A że Halloween już tuż tuż, nie mogłam wybrać lepszego momentu na jej przygotowanie. Jednak pożywna zupa dyniowa to nie lada wyzwanie - przede wszystkim dlatego, że dynia sama w sobie jest nieco mdła. Wystarczy jednak klika tricków i może być naprawdę ciekawą propozycją na jesienny obiad (+ wiemy co zrobić z miąższem po wykonaniu dyniowego lampionu).
15 września 2012
guacamole - czyli meksykańskie śniadanko
Wspominałam już, że moim ulubionym kolorem jest zielony? Pewnie właśnie dlatego tak mi smakuje ta meksykańska salsa z awokado (podawana zazwyczaj z plackami tortilli lub nachos). A może dlatego, że tak szybko się ją przyrządza ...
12 września 2012
Sunday morning
Wspomniana już konfitura cebulowa może zagościć na naszym stole (lub w łóżku - jeśli jest to weekendowy poranek) nie tylko w obecności deski serów. Równie dobrze sprawdza się jako dodatek do kanapek. Na przykład takich z gorgonzolą i suszonymi pomidorami. A do takiego śniadaniowego zestawu można dołączyć też miseczkę lekkiej greckiej sałatki.
Konfitury cebu-love
Nadchodzi jesień, a więc czas na różnego rodzaju przetwory. Jednak dla znudzonych konwencjonalnymi przepisami na dżem jabłkowy czy powidła śliwkowe mam ciekawą alternatywę - konfiturę cebulową. Tak, wiem, brzmi dziwnie i nie wiadomo z czym to się właściwie je. Dlatego śpieszę z wyjaśnieniem. Tego niecodziennego specjału spróbowałam po raz pierwszy w Wenecji, jako dodatek do deski serów i ... po prostu zakochałam się w jego zaskakującym posmaku. Być może było to wyrazem mojego szczególnego upodobania do rzeczy dziwnych, jednak bez obaw - przeprowadziłam testy na większej liczbie osób i faktycznie warto poświęcić trochę czasu na przygotowanie tego specyfiku (z góry uprzedzam - nie jest to szybki przepis).
2 września 2012
Smaki Italii, czyli pizza rybaka
Kiedy mam trochę więcej czasu (lub olbrzymią ochotę na coś włoskiego) pozwalam sobie na przygotowanie pizzy. Trzeba przyznać, że wymaga ona nieco więcej uwagi niż makaron z sosem, ale warto się postarać, bo efekt jest wyborny.
Penne z cukinią i rucolą
Szybki letni obiad? Czemu nie! Przy tym daniu nie trzeba spędzać w kuchni pół dnia, można za to delektować się nim w ogrodzie, korzystając z ostatnich podrygów lata.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






